Dobry pacjent

Wizyta u mojego lekarza nie była strasznie niezwykła. Czekałem kilka miesięcy, mając nadzieję, że ból ustąpi, ale pulsowanie w moich ramionach, początkowo epizodyczne i związane z aktywnością, stało się stałe, obudziło mnie wcześnie rano i sprawiło, że nie chciałem nawet ćwiczyć. Tak więc czekałem w gabinecie lekarskim. Ale tym razem, gdy czekałem, rozmawiałem z cyfrowym aparatem fotograficznym, który przysiadłem na stole egzaminacyjnym. Za każdym razem, gdy patrzę na tę scenę, wzdrygam się – nie tracąc czasu na czekanie, ani nawet na tym, że, jak zauważyłem w filmie, trzeba było piekła gimpa , aby przenieść z mojego wózka inwalidzkiego do tabeli egzaminacyjnej. Robię się trochę zirytowany, kiedy doktor w końcu walczy w biurze i po tym, jak sięgnęłam ponad głowę i dotknęłam tyłu głowy, radośnie oznajmia mi, że prawdopodobnie mam szczep obojnaczyczno-obojczykowy . Ale to, co sprawia, że chcę się zakryć oczy za każdym razem to sposób, w jaki wchodzę w interakcje z moim lekarzem. Jestem zawodowym badaczem, członkiem kilku sekcji naukowych w National Institute of Mental Health, wiceprezesem odnoszącej sukcesy firmy, którą odegrałem kluczową rolę w rozwoju. Nie uważam się za zuchwałego, ale z pewnością nie jestem żadnym murem. A jednak jestem na ekranie, machając głową jak szczenię deski rozdzielczej. Zgadzam się z powiedzeniem, które jest nie tylko niedokładne, ale poniżające: Twoje ramiona też są nogami .
Cóż, moje ręce nie są moimi nogami. Moje ramiona jednak, jak wykazano w późniejszym obrazowaniu, są w dużej mierze pozbawione chrząstki i bolą boleśnie. Nie dlatego, że są to moje nogi, ale dlatego, że z uporem używam ich do popychania ręcznego wózka inwalidzkiego przez ponad 30 lat w mojej determinacji, by żyć jak najbardziej niezależnie. Jednak w pokoju egzaminacyjnym widzę, że nie jestem w stanie skutecznie przekazać tego problemu mojemu lekarzowi; zamiast tego współpracuję w unikaniu prawdziwych powodów, dla których tam jestem.
Patrząc wstecz na tę scenę, widzę siebie w kryzysie. Zaczynam się zastanawiać, czy mogę znieść wzrost bólu. Mieszkam na ręcznym wózku inwalidzkim, który w sensie znaczącym ma moje nogi. Cieszę się łagodnym tańcem grania z grawitacją, kiedy obracam się w dół po lekkich stopniach i szarpiącym uderzeniem, przesuwając skok po wielkiej szczelinie chodnika – tak samo jak uwielbiałem dotyk świeżo ściętej trawy na palcach. Wiem jednak, że wiele osób, które niegdyś poruszało się tak samo synchronicznie ze swoimi krzesłami, może ledwie wstać z łóżka niezależnie. Wymiana ramienia może krosować, lub handlować kontrolą i synergią, którą czuję z moim ręcznym krzesłem dla dodatkowej zależności, która towarzyszy potwornemu krzesełkowi. Przychodzenie do mojego doktora reprezentuje moje rozpoznanie nieuchronności kolejnej głębokiej straty 30 lat po moim uszkodzeniu rdzenia kręgowego. Chociaż nie mam złudzeń, że każdy może uwolnić się od emocjonalnego bólu mojej fizycznej straty, powierzchowność naszej interakcji pozostawiła mnie samą, by poradzić sobie z poważnym postępem w mojej niepełnosprawności. Niedokonanie przez mojego lekarza badania literatury dotyczącej rozpoznawania i leczenia zaburzeń obciążonych barków opóźniało skuteczne leczenie; z perspektywy czasu jego odpowiedź na mój problem wydaje się niekompetentna. Ale jestem przekonany, że gdyby po prostu usiadł, spojrzał mi w oczy i rozmawiał ze mną, uzyskałby informacje, które sprawiłyby, że wizyta byłaby o wiele bardziej korzystna.
Patrzenie na moje życie przez obiektyw aparatu dawało mi inny pogląd na moją niepełnosprawność i moje interakcje z innymi
[więcej w: thermolifting zaffiro, allegro askas77, psycholog warszawa centrum ]